Exodus
Exhibit B: The Human Condition
Data wydania: 2010
Wytwórnia: Nuclear Blast
Typ: Album studyjny
Producent: Andy Sneap
-
Gatunki:
- thrash metal
Ocena: 9 /10
W pięknym stylu Exodus zamknął pierwszą dekadę XXI wieku. Cztery albumy. Cztery porażające mocą płyty, które ustawiły Gary'ego Holta i jego załogę na czele thrash metalowego pochodu. Otatnie lata to renesans tej muzyki i prawdziwy wysyp płyty w tej konwencji. I co? Nikt im nie dorównał ! Nikt nawet nie zagroził ich pozycji, zaś "wielkiej czwórce" mogę tylko życzyć tak udanych płyt. Mimo, że muzyka kwintetu z Bay Area specjalnie nie ewoluuje to album Exhibit B: The Human Condition pozostawia nas bez wytchnienia. To prawdopodobnie ich najlepszy materiał od czasu Tempo Of The Damned.
Jedyny negatyw jaki mogę wskazać dotyczy długości albumu. Dwanaście kompozycji (ponad 74 minuty) to moim zdaniem lekka przesada. Wywalić ze trzy, cztery numery i efekt byłby jeszcze bardziej piorunujący. Sęk w tym, że trudno powiedzieć, co nadaje się do odstrzału. Na płycie dzieje się dużo i ze świecą szukać jałowych momentów.
Na początku dostajemy intrygujące, posępne intro, ale gdy pod koniec drugiej minuty wchodzi drapieżny, klasycznie exodusowy riff wiadomo już, że litości nie będzie i czas zapiąć pasy. Wbrew tytułowi, The Ballad of Leonard and Charles to ultraciężkie przywitanie. Jeden z najpotężniejszych akcentów płyty, obok oldschoolowego Class Dismissed (A Hate Primer) (skojarzenia? Strike of the Beast), Good Riddance i furiackiego Burn, Hollywood, Burn. Thrash metal w najczystszej i najpiękniejszej dla mnie postaci – z tłustymi riffami, karkołomnymi przejściami i dynamiką. W kilku kawałkach pojawiają się melodyjne zagrywki na modłę klasycznego heavy metalu. Jak choćby gitarowe unisono we wstępie do Downfall czy kapitalna zagrywka w refrenie Beyond The Pale. Łezka w oku się kręci bo w tym ostatnim pobrzmiewa styl Marty'ego Friedmanna z czasów kultowego Rust In Peace.
Na Exhibit B: The Human Condition bardzo ostrożny flirt z melodią i łagodniejszym śpiewem zalicza znów wokalista Rob Dukes. Słyszymy to chociażby w Democide. Swoja drogą to kolejny bardzo udany fragment płyty - w tej ponad sześciominutowej, epickiej kompozycji znalazło się miejsce na klimatyczne wstawki, jak i na regularne, thrashowe młócenie. Inna sprawa, że w takim wydaniu Exodus nie wszystkim się podoba, przynajmniej takie opinie do mnie dotarły.
Exhibit B: The Human Condition spreparowany pod bezbłędnym, producenckim okiem Andy'ego Sneapa, znów sprowadza do parteru. Czyli w zasadzie (na szczęście) bez niespodzianek. A tak na marginesie - od wielu miesięcy czekam, aż któraś z licznych obecnie młodych kapel thrash metalu (Gama Bomb, Warbringer czy Bonded By Blood) obezwładni mnie choć w połowie tak porażającym wydawnictwem. Młodzieży droga, zapraszam do thrashowej kliniki pana Gary'ego Holta.
Autor: Paweł Chmielowiec
Data zamieszczenia: 01.01.2012